Bój o Miedzichowo - 11 luty 1919 r.

(źródło opracowania:  Zdzisław Kościański, Walki na odcinku lwóweckim, Bój o Miedzichowo 11 luty 1919 roku (w:) Walki powstania wielkopolskiego 1918-1919. Pod redakcją B. Polaka i M. Rezlera. Koszalin 2010, s. 297-298)

Na terenie ziemi lwóweckiej w oparciu o miejscowych ochotników (drużyny - oddziały powstańcze ze Lwówka, Posadowa, Brodów, Wąsowa, Bolewic oraz z Zębowa) powstał batalion lwówecki - II Batalion Grupy Zachodniej oraz zaczątek późniejszego 16 pułku ułanów wielkopolskich w postaci konnego patrolu posadowskiego (późniejszy szwadron jazdy II Okręgu).

Pierwszym sukcesem ochotników lwóweckich było przejęcie władzy w mieście oraz zajęcie - wspólnie z kompanią opalenicką oraz oddziałem grodziskim - Nowego Tomyśla w dniu 3 stycznia 1919 roku. Część powstańców powróciła do Lwówka i prowadziła patrole we wsiach zamieszkałych przez ludność pochodzenia niemieckiego. Pozostali zostali w Nowym Tomyślu  i wzięli udział w walkach o Zbąszyń.

W okresie od 8 do 9 stycznia 1919 roku drużyny - oddziały powstańcze koncentrowały się w rejonie Lwówek - Posadowo - Zębowo - Komorowo. Tworzący się od 6 stycznia 1919 roku cztero kompanijny batalion lwówecki - od 8 stycznia 1919 roku pod dowództwem podporucznika Pawła Thomasa - liczył w stadium organizacji około 450 powstańców, głównie z terenu ziemi lwóweckiej oraz grodziskiej. W skład batalionu weszły kompanie powstałe z roczników poborowych (4, 5, 6) oraz kompania „Napieralski” z roczników nie podlegających poborowi.


Po 9 stycznia 1919 roku dowódca batalionu nakazał oddziałom zająć przejściową linię obronną Miłostowo - Zębowo - Komorowo, do linii Łomnica - Nowy Tomyśl włącznie. W tym okresie przygotowywano uderzenie powstańcze w kierunku zachodnim, tj. w celu opanowania linii kolejowej Trzciel - Lewice -Międzychód oraz osiągnięcia linii jezior i wzniesień na północ od Trzciela.


Na froncie „przeciw lwóweckim” stanęły poważne siły nieprzyjacielskie, m. in. w Trzcielu (batalion Grenzschutzu) oraz Międzychodzie (batalion). Na podstawie działań wywiadowczych stwierdzono, że oddziały przeciwnika ubezpieczały się na ogólnej linii Zbąszyń -Trzciel - Lewice - Międzychód. Ponadto niemieckie przygotowania wskazywały na zamiar utrzymania Zbąszynia, albo też ofensywy w kierunku na Opalenicę - Poznań.

 

Z kolei w dniu 9 stycznia 1919 roku kompania Rożka skierowała się ze Lwówka w kierunku na Sępolno, w celu zajęcia Miedzichowa (Koprowiny - Kupferhammer) i zabezpieczenia Lwówka od strony południowo - zachodniej. Działania kompanii nie powiodły się. Powstańcy przerwali jedynie trakt pod Miedzichowem i wycofali się pod silnym w ogniem ciężkich karabinów maszynowych,

W trakcie walk na odcinku lwóweckim jedną z bardziej zaciekłych walk był bój o Miedzichowo (bój o Kupferhammer). Grodziska kompania  aspiranta oficerskiego Józefa Kopczyńskiego (późniejsza 5 kompania II batalionu 2 pułku strzelców wielkopolskich) zajęła pozycje pod Miedzichowem w nocy z 10 na 11 lutego 1919 roku.

 

Grupa plut. Franciszka Kijewskiego, idąca z Bobrówki miała zwrócić uwagę nieprzyjaciela na siebie. Druga część kompanii pod J. Kopczyńskim i ppor. Stanisławem Napieralskim miała - pod osłoną lasu - podejść pod Miedzichowo, okrążyć wioskę z prawej strony i uderzyć niespodziewanie na wioskę od strony Trzciela. Grupa Kijowskiego, po spełnieniu swego zadania, oczekiwała na skraju lasu na resztę kompanii. Niestety, ta nie dotarła w wyznaczonym czasie do celu, ponieważ pobłądziła w lesie. Nieprzyjaciel tymczasem ostrzelał grupę uderzeniową z Bobrówki, która obeszła las i zbliżając się do szosy z Sępolna, została po raz drugi zauważona przez nieprzyjaciela. W związku z tym zawiódł czynnik zaskoczenia.

 

Brawurowy atak grupy Kopczyńskiego załamał się w ogniu broni ręcznej, karabinów maszynowych i miotaczy min. Część powstańców nie mogła sforsować przedpola. Mimo dużych strat atakujący frontalnie oddział Kopczyńskiego  posuwał się powoli do przodu, a lewe skrzydło z ppor. S. Napieralskim i plut. Franciszkiem Pogorzelczykiem nawet osiągnęło skraj wsi. Inni pozostali jednak w lesie i prowadzili ogień. Śmierć ppor. Napieralskiego załamała jednak atakujących powstańców. Sytuację tę wykorzystał nieprzyjaciel i przeszedł do kontrataku. Grupa Kopczyńskiego, która pozostała w lesie, odskoczyła w głąb lasu, natomiast powstańcy, którzy podeszli pod wioskę, zostali wzięci do niewoli przez oddział niemiecki przybywający z Trzciela. Dowódca kompanii Kopczyński zarządził odwrót.

 

Na polu chwały zginęło jedenastu powstańców, dziesięciu zostało rannych, a dziewiętnastu powstańców dostało się do niewoli. 5 kompania II batalionu 2 pułku strzelców wielkopolskich wykazała swoje wysokie zalety moralno – bojowe. Z uwagi na nieznajomość terenu, pobłądzenie  w lesie oraz stracenie atutu zaskoczenia -  poniosła jednak znaczne straty i została zmuszona do podjęcia szybkiego odwrotu nie bacząc na odcięcie odejścia dla powstańców, którzy dotarli do zabudowań wsi Miedzichowo. Niemcy posiadali znaczną przewagę ogniową oraz stałe punkty obronne właściwie wkomponowane w architekturę miejscowości, m.in. wykorzystujące wieżę tamtejszego kościoła. Zadanie zdobycia Miedzichowa powierzono zbyt młodemu wówczas stażem aspirantowi oficerskiemu J. Kopczyńskiemu, nie wykorzystując na dowódcę kompanii znajdującego się w atakującym oddziale ppor. Stanisława Napieralskiego.